"Can I work in England?" Yes, you can! - post nieco inny niż wszystkie.


Click here for the English version

Ostatnio mimochodem, tak po prostu, wypowiedziałam się na grupie dla nauczycieli na temat pracy w Anglii. Był to krótki komentarz pod jednym z postów. Kolejnego dnia odezwało się do mnie parę osób z pytania "ale jak?". Przypomniałam sobie samą siebie sprzed 5 lat: "na pewno mnie nie zatrudnią. Nie będę nawet składać podań bo niby po co mają zatrudniać Polkę bez doświadczenia, jak mają Anglików na miejscu". Tak sobie pomyślałam po Waszych dzisiejszych pytaniach, że nie tylko ja miałam takie wątpliwości i, że się z Wami podzielę tym jak to wyglądało u mnie.

Pewnego dnia 5 lat temu pomyślałam sobie "a może sprobuje chociaż złożyć podanie na jakiś obóz w Anglii ... tak dla beki ... żeby sprawdzić czy w ogóle będzie jakiś odzew". Zaczęłam googlować obozy językowe, bo w sumie nawet nie widziałam ile ich jest. Okazało się, że jest ich cału multum!!

GDZIE ZACZĄĆ?

Na TEFL.com Najlepiej zapisać się listę mailową. W ten sposób codziennie możecie dostawać aktualne oferty pracy. Obecnie rozpoczął się sezon rekrutacji na najbliższe wakacje, więc jest z czego wybierać.

JAKIE MUSZĘ MIEĆ UPRAWNIENIA?

Osobiście jestem po licencjacie z wczesnej edukacji z językiem angielskim i po 5 latach anglistyki. Nie mam CELTY, DELTY, TEFL. Większość ogłoszeń prosi o "CELTA or equivalent" i nasze studnia dające uprawnienia nauczyciela języka obcego są tym "equivalent".

CZY MUSZĘ MIEĆ DOŚWIADCZENIE?

Ja dostałam 3 oferty pracy w przeciągu dwóch dni nie mając oficjalnego doświadczenia (tylko korepetycje). Nie chodzi mi tu o doświadczenie pracy w Anglii, tylko jakiekolwiek potwierdzone doświadczenie pracy jako nauczyciel.

CZY MUSZĘ MIEĆ DODATKOWE KWALIFIKACJE, NP. PIERWSZA POMOC?

Nie u mnie. Na obozie, na którym pracuję zatrudniona jest pielęgniarka oraz około 10 osób po kursie pierwszej pomocy. Możliwe, że niektóre obozy tego wymagają, ale na pewno nie każdy, więc nawet bez pierwszej pomocy można aplikować.

JAK TO WYGLĄDA Z KASĄ?

Na moim obozie wygląda to następująco: wypłatę dostaję na raz po 6 tygodniach. W ogłoszeniach na ogól podawana jest wynagrodzenie tygodniowe. Ja zaczynałam od 350 funtów na tydzień, teraz jestem na 480 i wcale nie jest to najwyższe wynagrodzenie jakie widziałam w ofertach. Może się niektórzy zgorszą, że tak bez ceregieli o kasie mówię, ale ja osobiście nie mam z tym problemu.

Podwyżkę dostaję co roku. Nie wiem w jakim stopniu jest to norma, a w jakim to, że mam na prawdę fajnego szefa 😅